ŚLISKI INTERES | Ryszard Ćwirlej
* PACZKOMAT Z TRUPOSZA * Końcówka października w moim czytelniczym rozkładzie jazdy zdecydowanie należała do Ryszarda Ćwirleja i milicjantów z Poznania. Najpierw miałem okazję, ale i przyjemność przeczytać i zrecenzować " Morderczą rozgrywkę ", a zaraz po niej sięgnąłem po "Śliski interes", który, jak się szybko okazało, jest bezpośrednią kontynuacją dwóch poprzednich tomów: " Błyskawicznej wypłaty " oraz " Śmiertelnie poważnej sprawy ". I to jest właściwie dobry moment, aby Was przestrzec. Poniższa recenzja może zawierać spojlery dotyczące obu wcześniejszych powieści, a zatem jeśli ich nie czytaliście, a macie zamiar, to darujcie sobie tę recenzję. Naprawdę, jeśli jej nie przeczytacie nie będzie mi przykro, a świat się nie zawali, bo i nie takie wstrząsy przeżył. 😉 Ok, skoro zostaliśmy już w bardziej - że tak powiem - kameralnym gronie, możemy iść dalej. Otóż akcja "Śliskiego interesu" została osadzona zimą 1983 roku, czyli niespełn...