Posty

📚 OSTATNI SZCZYT | Emilia Szelest

Obraz
DROGA BEZ POWROTU Jak to jest chodzić na grób bliskiej osoby ze świadomością, że jej szczątków wcale nie ma w mogile? Alicja Wysocka przed laty zdobyła Nangę Parbat, ale z tej góry nigdy nie zeszła. Z nie do końca jasnych powodów odłączyła się od grupy i zniknęła w zamieci. Choć jej ciała nigdy nie odnaleziono, uznano ją za zmarłą. Przyjaciele, matka i wszyscy, którzy ją znali, nadal nie potrafią pogodzić się z jej odejściem. Po latach sprawę odgrzebuje dziennikarz, który chce napisać biograficzny reportaż o słynnej himalaistce pochłoniętej przez jej „ostatni szczyt”...

📼 PIONEK (2026) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟙𝟙𝟞

Obraz
serial na podstawie powieści PIONEK MAŁGORZATY I MICHAŁA KUŹMIŃSKICH Musieliśmy czekać aż dwa lata na powrót serialowych Anki Serafin i Bastiana Strzygonia. Aż chciałoby się powiedzieć: nie spieszyłeś się, SkyShowtime! Z drugiej strony platforma, która notabene jest wspólnym przedsięwzięciem dwóch korporacji stojących za Paramountem (a teraz także Warner Bros.) i Universalem, nie jest w Polsce tak popularna jak nieszczęsny Netflix czy HBO Max, więc i liczba nowych produkcji jest mocno ograniczona. W zeszłym roku „Pionka” zapewne wyprzedziły „Glina. Nowy rozdział” oraz „Langer” na podstawie powieści Remigiusza Mroza. Na szczęście projektu nie porzucono i w tym roku doczekaliśmy się adaptacji kolejnej powieści Małgorzaty i Michała Kuźmińskich. Przypomnę tylko, że cykl etnokryminałów składa się z czterech książek, więc niewykluczone, że dwie pozostałe również doczekają się ekranizacji. Na razie nie ma jednak żadnych potwierdzonych informacji na ten temat.

📚 PIONEK | Małgorzata i Michał Kuźmińscy

Obraz
TRUP, ŚLĄSK I STARE BRUDY Tworząc „Ślebodę”, Małgorzata i Michał Kuźmińscy znaleźli swoją literacką niszę. Choć debiutowali kryminałami retro, to właśnie cykl etnograficzny z Anką Serafin i Bastianem Strzygoniem przyniósł im rozpoznawalność i pozwolił wyróżnić się na rynku kryminału. Pierwszy tom ukazał się w 2015 roku i zabrał czytelników w góry. Rok później wyszedł „Pionek”, tym razem przenoszący nas na Śląsk. Stare kopalnie, familoki i środowisko studenckie Politechniki Śląskiej stają się tłem opowieści o seryjnym mordercy, który grasował na początku lat 90. Norman Pionek, zwany Wampirem z Szombierek, od ponad dwóch dekad siedzi w więzieniu, ale znalezione właśnie ciało młodej kobiety sugeruje, że doczekał się naśladowcy.

📚 INKUB | Artur Urbanowicz

Obraz
  WIEDŹMA SPOD "ÓSEMKI" Są takie miejsca, do których lepiej nie zaglądać po zmroku. Są domy, których progi rozsądny człowiek omija szerokim łukiem. I są wioski, gdzie liczba nieszczęść przypadających na jednego mieszkańca powinna zainteresować nie tylko policję, ale i specjalistów od zjawisk paranormalnych. Witajcie w Jodoziorach, niewielkiej miejscowości na Suwalszczyźnie, do której zabiera nas Artur Urbanowicz w swojej powieści „Inkub”. I od razu uprzedzam - nie jest to wycieczka krajoznawcza, choć miejscowe krajobrazy potrafią zachwycić. Ostatnio powróciłem po latach do tej powieści, aby sprawdzić czy nie straciła swojej magii i grozy. I wiecie co? Wciąż jest tak samo dobra i wciągająca.

📼 CZŁOWIEK, KTÓRY SPADŁ NA ZIEMIĘ (1976) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟙𝟙𝟝

Obraz
film na podstawie powieści CZŁOWIEK, KTÓRY SPADŁ NA ZIEMIĘ WALTERA TEVISA Żyję na tyle długo, że widziałem już wiele dziwnych, często mocno popieprzonych filmów. Pierwszy, który przychodzi mi do głowy, to „Nekromantik” - tak zwany horror o babce, która lubi pieprzyć się z trupami. Jest też „Salò, czyli 120 dni Sodomy” - również o pieprzeniu i również mocno pojechany. Wreszcie „Martwica mózgu” z początków kariery Petera Jacksona, która podczas pierwszego seansu (a miałem wtedy jakieś 15-16 lat) sprawiała, że musiałem zatrzymywać film i odwracać głowę od ekranu, bo czułem, że zawartość mojego żołądka próbuje rozwinąć skrzydła...

📚 CZŁOWIEK, KTÓRY SPADŁ NA ZIEMIĘ | Walter Tevis

Obraz
KOSMITA, KTÓRY STAŁ SIĘ CZŁOWIEKIEM Seria Artefakty od wielu lat zajmuje w mojej biblioteczce ważne miejsce. To była pierwsza seria sci-fi, jaką zdecydowałem się zbierać, i jedyna, przy której zostałem. I choć kolejne tomy kupuję na bieżąco, wciąż nie mogę się zdobyć na systematyczność czytania. Ostatnio jednak wziąłem drabinę - bo Artefakty zajmują u mnie honorową półkę pod samym sufitem - wdrapałem się na nią i sięgnąłem po „Człowieka, który spadł na Ziemię” Waltera Tevisa.

📝 STRONY FAKTU

😍 ULUBIENI AUTORZY