Posty

Wyświetlam posty z etykietą Uniwersum Jamesa Bonda

📚 THE HOOK AND THE EYE | Raymond Benson 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ

Obraz
POLSKI ŚLAD W UNIWERSUM BONDA Postać Jamesa Bonda istnieje już od 73 lat. W 1953 roku agent 007 zadebiutował w powieści " Casino Royale " , nie był jednak jedynym bohaterem, który wówczas się narodził. Wraz z nim na kartach powieści pojawił się także jego wierny sojusznik - agent CIA Felix Leiter, którego książkowe losy nieco odbiegają od tych znanych z filmów. U Fleminga Leiter zawsze grał drugie skrzypce, jednak w ubiegłym roku (2025) ukazał się kolejny - po " Q. Cząstka strachu "  - oficjalny spin-off zasilający uniwersum Bonda. "The Hook and The Eye " to kryminał noir w retro odcieniach, który zabiera czytelnika do Ameryki początku lat 50., a przewodnikiem po tym świecie jest właśnie Felix Leiter - ten książkowy, wykreowany przez Fleminga.

📚 CASINO ROYALE | Ian Fleming 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ

Obraz
  NARODZINY 007 Bonda raczej nie trzeba nikomu przedstawiać - to w końcu jedna z najbardziej rozpoznawalnych, ikonicznych postaci w świecie popkultury. Głównie za sprawą filmów, których kolejne części o przygodach nieśmiertelnego agenta 007 rozgrzewają emocje, zwłaszcza gdy stoimy przed wyborem nowego odtwórcy tej roli. Przyznaję, że sam ulegam tym powszechnym, fanowskim nastrojom, bo wychowałem się na starszych filmach o Bondzie i ta seria wciąż jest mi szczególnie bliska. Powieściowych pierwowzorów jednak długo nie znałem. Z literackim Bondem zetknąłem się po raz pierwszy dopiero w zeszłym roku, gdy w moje ręce trafiła powieść „Q. Cząstka strachu”, stanowiąca spin-off cyklu o Jamesie Bondzie. Już wtedy planowałem sięgnąć po książki Iana Fleminga. Udało się to dopiero teraz - zacząłem od „Casino Royale”, pierwszego tomu cyklu.

📚 Q. CZĄSTKA STRACHU | Vaseem Khan 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ

Obraz
  ● Q WYCHODZI Z CIENIA. BONDOWSKIE UNIWERSUM MA NOWEGO BOHATERA  ● Gdy miałem dziesięć, może jedenaście lat, dopadła mnie bondomania. Zaraził mnie nią mój ówczesny najlepszy kumpel, a że wychowywaliśmy się w czasach telewizji i wypożyczalni VHS, to właśnie za ich pośrednictwem odbywały się nasze pierwsze seanse. Był rok 1997 albo 1998, a TVN i Polsat na przemian serwowały raz w tygodniu kolejną część Bonda z Connerym, Moorem, Lazembym czy Daltonem.  "GoldenEye" dorwałem za parę złotych, gdy osiedlowa wypożyczalnia kaset plajtowała. Po "Świat to za mało" leciałem do Beverly Hills Video w dniu premiery.  Z książek jednak przeczytałem tylko "Doktora No", w pierwszym polskim wydaniu, wykopanym w lokalnej bibliotece. Wciąż jednak mam ochotę nadrobić tę literacką zaległość, bo bondomania wciąż mnie trzyma. Fajnie, że Prime Video wrzuciło wszystkie części na swoją platformę,  choć i tu korpokretyni musieli pokazać, że zamiast rozumu mają wgrany algorytm poprawno...