URZĄDZENIE CENTAURYJSKIE | M. John Harrison

* SŁABA STRONA ARTEFAKTÓW * Są takie książkowe serie, które bardzo szybko zyskują status "kultowych". W przypadku magowych Artefaktów spory wpływ na postrzeganie serii przez czytelników jest dobór tytułów. Przez ostatnie osiem lat i po 35 wydanych tomach, Artefakty zapracowały sobie na miano "serii kultowej". Dan Simmons, Ray Bradbury, Richard Matheson, William Gibson... to tylko kilka nazwisk, które można spotkać w Artefaktach. Przyznam Wam szczerze, że seria ta, to prawdziwa ozdoba mojej biblioteki i co jakiś czas sięgam po kolejny tom, aby poznać głównie klasykę science fiction, której w innych okolicznościach pewnie bym nie poznał. Dlatego też cholernie mnie zdziwiło, co też wśród takich wyśmienitych twórców i tytułów robi M. John Harrison i jego Urządzenie Centauryjskie - powieść, o której można powiedzieć/napisać wiele, ale na pewno nie to, że jest dobra.