📚 POMOCNIK KATA | Marek Krajewski 🔻 🅾ᴘɪɴɪᴀ
Moja relacja z Markiem Krajewskim, a raczej z jego książkami, jest dość specyficzna, ponieważ opiera się na... nieregularności. Wielokrotnie wracałem do twórczości tego autora, by później robić sobie kilkuletnie przerwy. Ta ostatnia trwała aż sześć lat. Niedawno, odkurzając regał, natrafiłem na nieprzeczytane tomy z Mockiem i Popielskim i pomyślałem: może czas wrócić do Krajewskiego?
„Pomocnik kata” to drugi po „Dziewczynie o czterech palcach” kryminał retro opowiadający o szpiegowskim okresie życia Edwarda Popielskiego. Akcja powieści rozgrywa się w 1927 roku. Tym razem punktem wyjścia dla wywiadowczej intrygi jest udany zamach na radzieckiego ambasadora w Polsce, Piotra Wojkowa, dokonany przez młodego Białorusina Borysa Kowerdę. Obaj są postaciami historycznymi, jednak w „Pomocniku kata” to Popielski staje się cichym inspiratorem Kowerdy, choć nie on wpada na pomysł zamachu. Bohater rozpoczyna współpracę z prometejczykami, zwolennikami koncepcji Józefa Piłsudskiego zakładającej rozbicie Związku Sowieckiego od środka. Tak na marginesie - po ten sam wątek sięgnął również Raymond Benson w swoim bondowskim spin-offie „The Hook and the Eye”. Tutaj mamy jednak do czynienia z bezwzględną walką wywiadów na terenie II Rzeczypospolitej. W sam środek tej rozgrywki trafia Edward Popielski, a wrogie siły czyhają na niego na każdym kroku - nawet w otoczeniu szefa polskiego wywiadu...
Marek Krajewski to ojciec chrzestny polskiego kryminału retro, prawdziwy mistrz gatunku, człowiek, który historię potrafi przetwarzać w fascynujące kryminalne opowieści. Perfekcyjnie buduje klimat minionych czasów i z wyczuciem miesza fakty z fikcją. Nie inaczej jest w „Pomocniku kata”, który oprócz wartkiej akcji i charakterystycznej atmosfery o sepiowym zabarwieniu oferuje czytelnikowi również cały panteon niebanalnych postaci oraz wciągającą historię utrzymaną w gęstym klimacie czarnego kryminału.
„Pomocnik kata” to opowieść o zdradzie i zbrodni, ale także o błędach oraz wyrzutach sumienia, których nie sposób zagłuszyć. To historia dawnego świata przesiąkniętego nienawiścią i pragnieniem podboju - w tym przypadku Polski przez Rosję. Przede wszystkim jest to jednak opowieść o ludziach walczących w cieniu, po cichu, z dala od ciekawskich spojrzeń tłumów. O ludziach z „Dwójki” - przedwojennego polskiego wywiadu - którzy z narażeniem życia stawiali opór radzieckiemu niedźwiedziowi w niewidzialnej wojnie. Wojnie, która, jak każda inna, zbierała swoje żniwo.



Komentarze
Prześlij komentarz