📚 POMRUK | Michał Śmielak 🔻 🅾ᴘɪɴɪᴀ
Stanisław Stadnicki przez lata trzymał za jaja premierów i ministrów, aż któregoś dnia kula zamachowca odebrała mu ukochaną córkę. Stadnicki zamiast szukać zemsty i zrobić sobie dywan ze świeżych trupów, znika bez śladu. Zaszywa się w niewielkiej górskiej wioseczce Pomruki, w której wiedzie spokojne życie emeryta; takiego lokalnego poczciwca, który starowince narąbie drewna, pani doktor pomoże w jej klinice weterynaryjnej, a z dzielnicowym napije się piwa i pogada o jego niewiernej żonie.
Jednak tę sielankę przerywa trup znaleziony w potoku. Trupy już tak mają, że wpieprzają się między wódką a zakąskę i wtedy robi się nieprzyjemnie. Trupem jest młoda kobieta, na pewno nie miejscowa - bo tych nie ma za wiele, poza tym każdy tu się zna. Robi się jeszcze dziwniej, gdy policjant przynosi Stadnickiemu zdjęcia denatki i okazuje się, że miała ona wydziarany wizerunek jego zabitej córki. Czyżby jego wrogowie go odnaleźli, a dziewczyna miała być wiadomością? A może to tylko przypadek?
Może i przypadek, ale Stadnicki generalnie w takie rzeczy nie wierzy, więc chciałby się dowiedzieć, co tu się, ku*a, odpi*dala i kto burzy jego spokój. Czy rozpoczyna prywatne śledztwo? To może zbyt mocne słowo - raczej trzyma rękę na pulsie i z każdym dniem dowiaduje się coraz więcej o przeszłości zarówno Pomruków, jak i jego mieszkańców, a ci - jak się okazuje - mają wiele do ukrycia.
Wiecie, Śmielak to mistrz budowania klimatu. Jego thrillery to zawsze wyśmienita uczta gatunkowa i w przypadku „Pomruku” jest podobnie. Oprócz mocnego głównego bohatera dostajemy wciągającą fabułę i cudowną scenerię. Zakończenie jest trochę przewidywalne, ale z drugiej strony… Jeden przewidzi, drugi nie, więc nie ma co się tego czepiać. Ważne, że autor nie zawodzi i „Pomruk” to kolejny wciągający i wart polecenia thriller w jego bogatym portfolio.




Komentarze
Prześlij komentarz