馃摎 POMRUK | Micha艂 艢mielak 馃敾 馃吘岽樕瓷磤
Stanis艂aw Stadnicki przez lata trzyma艂 za jaja premier贸w i ministr贸w, a偶 kt贸rego艣 dnia kula zamachowca odebra艂a mu ukochan膮 c贸rk臋. Stadnicki zamiast szuka膰 zemsty i zrobi膰 sobie dywan ze 艣wie偶ych trup贸w, znika bez 艣ladu. Zaszywa si臋 w niewielkiej g贸rskiej wioseczce Pomruki, w kt贸rej wiedzie spokojne 偶ycie emeryta; takiego lokalnego poczciwca, kt贸ry starowince nar膮bie drewna, pani doktor pomo偶e w jej klinice weterynaryjnej, a z dzielnicowym napije si臋 piwa i pogada o jego niewiernej 偶onie.
Jednak t臋 sielank臋 przerywa trup znaleziony w potoku. Trupy ju偶 tak maj膮, 偶e wpieprzaj膮 si臋 mi臋dzy w贸dk膮 a zak膮sk臋 i wtedy robi si臋 nieprzyjemnie. Trupem jest m艂oda kobieta, na pewno nie miejscowa - bo tych nie ma za wiele, poza tym ka偶dy tu si臋 zna. Robi si臋 jeszcze dziwniej, gdy policjant przynosi Stadnickiemu zdj臋cia denatki i okazuje si臋, 偶e mia艂a ona wydziarany wizerunek jego zabitej c贸rki. Czy偶by jego wrogowie go odnale藕li, a dziewczyna mia艂a by膰 wiadomo艣ci膮? A mo偶e to tylko przypadek?
Mo偶e i przypadek, ale Stadnicki generalnie w takie rzeczy nie wierzy, wi臋c chcia艂by si臋 dowiedzie膰, co tu si臋, ku*a, odpi*dala i kto burzy jego spok贸j. Czy rozpoczyna prywatne 艣ledztwo? To mo偶e zbyt mocne s艂owo - raczej trzyma r臋k臋 na pulsie i z ka偶dym dniem dowiaduje si臋 coraz wi臋cej o przesz艂o艣ci zar贸wno Pomruk贸w, jak i jego mieszka艅c贸w, a ci - jak si臋 okazuje - maj膮 wiele do ukrycia.
Wiecie, 艢mielak to mistrz budowania klimatu. Jego thrillery to zawsze wy艣mienita uczta gatunkowa i w przypadku „Pomruku” jest podobnie. Opr贸cz mocnego g艂贸wnego bohatera dostajemy wci膮gaj膮c膮 fabu艂臋 i cudown膮 sceneri臋. Zako艅czenie jest troch臋 przewidywalne, ale z drugiej strony… Jeden przewidzi, drugi nie, wi臋c nie ma co si臋 tego czepia膰. Wa偶ne, 偶e autor nie zawodzi i „Pomruk” to kolejny wci膮gaj膮cy i wart polecenia thriller w jego bogatym portfolio.




Komentarze
Prze艣lij komentarz