馃摎 PAMI臉TAM TYLKO OGIE艃 | Anna Musia艂owicz
Wreszcie znalaz艂em chwil臋, aby opowiedzie膰 Wam o pewnej wyj膮tkowej ksi膮偶ce, i mam nadziej臋, 偶e nikt ani nic nie odwiedzie mnie teraz od komputera. Mimo 偶e min臋艂o ju偶 kilka dni, odk膮d od艂o偶y艂em j膮 na rega艂, ta opowie艣膰 wci膮偶 we mnie rezonuje, przywo艂uj膮c emocje, kt贸re towarzyszy艂y mi podczas lektury. Dzisiaj opowiemy sobie o powie艣ci "Pami臋tam tylko ogie艅" Anny Musia艂owicz. To ksi膮偶ka z 2025 roku wydana przez PulpBooks. Fanem tego wydawnictwa raczej nie zostan臋 i to z kilku powod贸w, ale nie chcia艂bym po艣wi臋ca膰 wydawcy zbyt wiele uwagi. Wystarczy, 偶e powiem, i偶 Ania zas艂uguje na to, by trafia膰 lepiej, i trzymam kciuki, aby przy ka偶dej kolejnej ksi膮偶ce w艂a艣nie tak si臋 dzia艂o.
No dobra, ale wr贸膰my do samej opowie艣ci, bo to o niej warto m贸wi膰. Kto zna tw贸rczo艣膰 Anny Musia艂owicz, ten pewnie zauwa偶y艂, 偶e jej powie艣ciom najbli偶ej do poetyckiej grozy. Ale nie w stylu archaicznego Edgara Allana Poe, gdzie przebrni臋cie przez kolejne linijki tekstu wymaga sporego samozaparcia. Poetycka groza Ani ma wsp贸艂czesne oblicze - nacechowane kobiec膮 delikatno艣ci膮, nasycone nostalgi膮 i t臋sknot膮. Taka te偶 jest powie艣膰 "Pami臋tam tylko ogie艅". Na pierwszy rzut oka to prosta historia rodzinna - siostrzenica wpada w odwiedziny do swojej starej ciotki, kt贸ra bardziej tkwi w przesz艂o艣ci ni偶 w tera藕niejszo艣ci. Robi si臋 naprawd臋 dziwnie, gdy pewnego dnia jej wizerunek znika ze wszystkich zdj臋膰. Staje si臋 albo niewyra藕ny, zamazany, albo wr臋cz wypalony... Ciotka Konstancja - co zupe艂nie naturalne - czuje dezorientacj臋. Zreszt膮 jej siostrzenica Malutka r贸wnie偶. Jednocze艣nie obie, cho膰 innymi drogami, zmierzaj膮 ku przesz艂o艣ci. Konstancja piel臋gnuje wspomnienia o rodzinie, a Malutka pr贸buje znale藕膰 odpowiedzi na nurtuj膮ce j膮 pytania i odkrywa te偶, jak wiele w jej pami臋ci jest nieza艂atanych dziur.Je艣li w grozie szukacie jedynie tanich straszyde艂 rodem z "Nocnej zmiany" Kinga, to id藕cie do Stefana i dobrze si臋 bawcie. "Pami臋tam tylko ogie艅" to powie艣膰 g艂臋boka, poruszaj膮ca, nostalgiczna i - tak, zdecydowanie - smutna. Czu膰 w niej t臋sknot臋, kt贸ra udziela si臋 czytelnikowi, cho膰 ka偶dy z nas t臋skni za czym艣 lub za kim艣 innym. Malutka ma tu swoje straty. Wci膮偶 jest w 偶a艂obie po mamie oraz stara si臋 pozszywa膰 psychik臋 po wyj膮tkowo nieudanym zwi膮zku. Dobry wp艂yw na ni膮 ma ciotka Konstancja. Ich relacja przypomina troch臋 relacje wnuczki z babci膮 albo - no w艂a艣nie - ciotk膮, kt贸r膮 zawsze traktowali艣my jak babci臋. Pewnie cz臋艣膰 z Was mia艂a takie ciotki. Ja mia艂em. To by艂a siostra mojej babci i lubi艂em do niej wpada膰 na pogaw臋dki. Chyba nawet robi艂em to ch臋tniej ni偶 do prawdziwej babci.
"Pami臋tam tylko ogie艅" ma niesamowit膮, wr臋cz magiczn膮 atmosfer臋. I nie mam tu na my艣li tego, 偶e w tej opowie艣ci pojawiaj膮 si臋 zar贸wno wied藕my, jak i troll. Zreszt膮 sam troll nie jest tak do ko艅ca trollem - to bardziej alegoria przemijania. Magia powie艣ci Anny Musia艂owicz tkwi w jej niepowtarzalnym stylu, w tym, 偶e potrafi poruszy膰 czytelnika i sprawi膰, 偶e nawet taki powszedni ignorant jak ja zatrzyma si臋 na chwil臋 i zacznie prze偶ywa膰 t臋 histori臋 na poziomie znacznie g艂臋bszym ni偶 zazwyczaj.
To nie jest ksi膮偶ka, kt贸r膮 si臋 poch艂ania dla samej fabu艂y. To ksi膮偶ka, kt贸r膮 si臋 czuje. Zostawia po sobie melancholi臋, zadum臋 i ten trudny do opisania rodzaj t臋sknoty za czym艣, czego by膰 mo偶e nigdy nawet nie do艣wiadczyli艣my. I w艂a艣nie dlatego uwa偶am, 偶e "Pami臋tam tylko ogie艅" jest jedn膮 z najpi臋kniejszych polskich powie艣ci grozy ostatnich lat. Takiej grozy chcia艂bym czyta膰 zdecydowanie wi臋cej.
Aha, no i s膮 te偶 koty, a to dla kociarza zawsze plus 100 punkt贸w na skali. 馃樃




Komentarze
Prze艣lij komentarz