📚 MORDERSTWO U KRESU ŚWIATA | Stuart Turton 🔻 🅾ᴘɪɴɪᴀ
Tu jakaś baba planuje, że ktoś ją zabije, inny gość żyje sobie na wygnaniu w jakiejś jaskini, ale nie wiemy, dlaczego się tam znalazł, i nikt nam tego od razu nie tłumaczy. Narrator, który jednocześnie jest jednym z bohaterów? chyba jest niewidzialny i ma zdolności bilokacji, ale to również zostaje podane tak pokrętnie, że tak naprawdę cholera wie, jak to z nim jest. A jakby tego było mało, dochodzi jeszcze tuzin innych postaci, których losy latają nam koło pępka - tak są „świetnie” napisani.
Gówno owinięte w pozłotko - to pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi mi na myśl, gdy widzę ładną oprawę „Morderstwa u kresu świata”. I chyba to wystarczy jako rekomendacja dla tego dzieła. Nie znajdziecie tu ani ciekawej kryminalnej intrygi, a wątki postapo przypominają bardziej upośledzonego bękarta „Silosu” niż rewelacyjne „Metro 2033”. A zatem za twórczość Turtona już podziękuję. Ten jeden raz w zupełności mi wystarczy. 😉



Komentarze
Prześlij komentarz