📚 TANIEC ZE SMOKAMI: MARZENIA I PYŁ | George R.R. Martin 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ
Starzy bohaterowie powracają - chciałoby się powiedzieć: do łask, ale łaskawość George’a R.R. Martina obrosła już niesławnymi legendami. „Taniec ze smokami: Marzenia i pył”, czyli pierwsza część piątego tomu cyklu „Pieśń Lodu i Ognia”, to przede wszystkim opowieść o konsekwencjach zdobycia i utraty zarówno władzy, jak i przywilejów.
Daenerys Targaryen władzę zyskuje. Jej imperium się rozrasta, ale wraz z nim mnożą się wrogowie i problemy, których nie da się rozwiązać ogniem smoków. Podbój okazuje się prostszy niż rządzenie, a dobre intencje nie wystarczają, by utrzymać pokój. Jej rozdziały mają w sobie gorycz - jakby każdy krok naprzód odbywał się kosztem czegoś cennego.Jon Snow również staje w obliczu nowej rzeczywistości. Jako Lord Dowódca Nocnej Straży bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko za czarnych braci, lecz także za całe królestwo, któremu zagrażają zarówno dzicy zza Muru, jak i Inni. Jego decyzje są chłodne, racjonalne, często konieczne - ale oddalają go od ludzi, którym przewodzi. W jego wątku najmocniej wybrzmiewa samotność przywódcy, który wie, że nie da się być jednocześnie sprawiedliwym i lubianym.
Zupełnie inaczej sprawy mają się z Tyrionem. Po tym, jak zabił własnego ojca, staje się zbiegiem - jednym z najbardziej poszukiwanych ludzi w Siedmiu Królestwach. Owszem, otrzymuje pomoc, lecz doskonale wie, że w każdej chwili może zostać zdradzony. To nie jest już dawny Krasnal taplający się w błocie królewskich intryg. To człowiek złamany, zgorzkniały, momentami autodestrukcyjny. I może właśnie dlatego tak ludzki. Jego droga jest brudna, powolna i pełna upokorzeń, ale przez to boleśnie wiarygodna.
„Taniec ze smokami” to powieść stonowana, miejscami wręcz frustrująco powolna. Martin nie serwuje czytelnikowi nieustannych zwrotów akcji ani spektakularnych bitew. Zamiast tego daje długie, gęste od napięcia rozdziały, w których bohaterowie grzęzną w polityce, wątpliwościach i konsekwencjach własnych wyborów. To tom bardziej o ciężarze decyzji niż o triumfach.
Tytułowe „Marzenia i pył” wybrzmiewają wyjątkowo trafnie. Marzenia bohaterów - o sprawiedliwości, wielkości, odrodzeniu - zaczynają osiadać kurzem rzeczywistości. Smoków jest więcej niż kiedykolwiek, ale ogień nie daje już prostych odpowiedzi. Władza nie przynosi spełnienia. Odpowiedzialność nie daje satysfakcji. Każdy wybór niesie ze sobą cenę.
To nie jest najłatwiejszy tom cyklu. Wymaga cierpliwości i zgody na tempo, które bardziej przypomina powolne pękanie lodu niż nagłą eksplozję. Ale właśnie dzięki temu zostawia po sobie ciężar, który trudno zignorować. „Taniec ze smokami” nie daje ulgi - kończy się napięciem i poczuciem, że świat stoi na krawędzi. I że nadchodzące wydarzenia nie będą łaskawe ani dla bohaterów, ani dla czytelników.
Po lekturze zostaje we mnie przede wszystkim świadomość, że w Westeros nie chodzi już o to, kto wygra. Chodzi o to, kto przetrwa - i jak bardzo będzie musiał się przy tym zmienić.
ilustracja na okładce: Maciej Łaszkiewicz
cykl: Pieśń Lodu i Ognia | Tom 5.1
ISBN: 978-83-8335-652-5



Komentarze
Prześlij komentarz