📼 KUCYK (2017) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟠𝟙
Jak można zmarnować 13 minut życia? A chociażby oglądając krótkometrażowy debiut Macieja Barczewskiego „Kucyk”, luźno oparty na opowiadaniu „Mój śliczny kucyk” Stephena Kinga. Barczewski to gość, który trzy lata po nieszczęsnym „Kucyku” nakręcił całkiem niezły film „Mistrz” z Piotrem Głowackim. Kolejne cztery lata było o nim cicho, aż w 2024 roku pomyślał sobie: a pier*olnę teraz science fiction i nakręcił „Supersiostry” - wyjątkowo groteskową szmirę. Czy zatem „Mistrz” był wypadkiem przy pracy? Trudno ocenić, Barczewski wciąż ma za małe portfolio, ale „Kucyk” to debiut wyjątkowo nieudany. Dlaczego? Bo to 13 minut o niczym.
W dniu pogrzebu dziadka wnuczek siedzi w pustym kościele, można powiedzieć: sam na sam z trumną, i zaczyna wspominać chwile z poczciwym starszym panem. I w tym momencie nadarza się okazja, aby ta opowieść zaczęła kipieć od emocji, aby zrobił się z tego wyciskacz łez. Ale spokojnie, do niczego takiego nie dojdzie. Przygotujcie się na to, że przez kolejnych 10 minut Marian Dziędziel będzie pier*olił kocopoły rodem z kiepskich kursów motywacyjnych. Wyświechtane frazesy, przekazywane milczącemu wnuczkowi, który nawet nie potrafił zagrać zainteresowania, będą nam towarzyszyć niemal do napisów końcowych. Właściwie prawie cały film to nudny monolog Dziędziela, przerywany kilkoma przebitkami ładnych widoczków polskiej wsi. Zdjęcia są naprawdę spoko, ale wolałbym obejrzeć je wyłącznie z podkładem muzycznym. I tylko zastanawiam się, co w tym wszystkim robi tu pan Marian. Dlaczego zgodził się na udział w takim gównie? Być może miał u Barczewskiego jakiś dług wdzięczności, ale widocznie był to niewielki dług, bowiem widać brak jego zaangażowania w rolę. W sumie nie dziwię mu się i mam tylko nadzieję, że chociaż finansowo było warto w tym czymś zagrać.
Jeśli macie w sobie pierwiastek masochisty, film znajdziecie na YouTube. Najlepiej wpisać tytuł angielski „My Pretty Pony”, bo twórca tej kaszany miał najwyraźniej aspiracje międzynarodowe. Chyba jednak nazwisko Kinga tym razem nie pomogło, niemniej obraz zasilił długą listę tych wyjątkowo nieudanych adaptacji prozy Stefcia.
reżyseria: Maciej Barczewski
scenariusz: Maciej Barczewski
obsada: Marian Dziędziel, Mateusz Broda, Artur Blanik, Wiktoria Szczepańska, Eryk Szczepański i inni
kraj: Polska
rok produkcji: 2017


Komentarze
Prześlij komentarz