📼 TO. ROZDZIAŁ 1 (2017) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟡𝟜
"To. Rozdział 1" to film zaskakująco dobry, zarówno aktorsko, jak i technicznie czy wizualnie. Andy Muschietti - argentyński filmowiec, który zamiast telenowel wszedł w horrory, okazał się wyjątkowo sprawnym reżyserem, który mając do dyspozycji mocny scenariusz, stworzył historię wyrazistą i wartą obejrzenia. To ponad dwie godziny solidnego kina rozrywkowego, które bynajmniej nie jest bardzo wierną ekranizacją monumentalnej powieści Stephena Kinga. To co najważniejsze zostało tu jednak zachowane, a jednocześnie zadbano o to, aby podkręcić akcję względem książki. Ale chyba tego wszyscy oczekiwali - dobrze zrealizowanego horroru, który nie byłby wierną kopią dzieła Kinga, bo zwyczajnie byłoby zbyt nudno. Rozdział 1 filmowego uniwersum "Tego" skupia się na Klubie Frajerów i ich walce z Tym w czasach dzieciństwa. Akcja filmu rozgrywa się u schyłku lat '80, co jest małym odświeżeniem względem powieści, której ta część historii dzieje się w latach '50, ale to traktuję jako plus. Jest to uwspółcześniona adaptacja, więc ok - takie zmiany są w porządku.
Ale "To" to przede wszystkim bardzo sprawnie zrealizowana produkcja, przy w sumie niewielkim budżecie jakim było 35 mln dolków. Niezłe zdjęcia, montaż i muzyka sprawiają, że ten film po prostu dobrze się ogląda. I może nie ma tu wielkich nazwisk kina, ale - no kurczę - młoda obsada jest po prostu świetna, a Bill Skarsgård jako Pennywise jest wprost obłędny i nie tak groteskowy jak jego poprzednik z lat '90 czyli Tim Curry. I wiecie co myślę? "To" powinno się skończyć na pierwszym rozdziale. Bo gdy dwa lata później Andy Muschietti zaprezentował Rozdział 2 okazało się, że czar potrafi bardzo szybko prysnąć, ale o tym następnym razem.
scenariusz: Gary Dauberman, Chase Palmer
obsada: Jaeden Martell, Jeremy Ray Taylor, Sophia Lillis, Finn Wolfhard, Bill Skarsgård i inni
kraj: USA
_b.jpg)
_p.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz