馃摎 MIASTO BURZ | Micha艂 艢mielak
Ja pierdziel臋... Znowu skwar, znowu pot po... Po czym leci, ka偶dy si臋 domy艣la. Tak, po plecach. Ale wiadomo, na plecach 藕r贸de艂ko si臋 nie ko艅czy - p艂ynie dalej, a偶 do, ku*wa, Wielkiego Kanionu. Mo偶e jednak dobrze, 偶e pogoda daje nam dzi艣 taki wycisk, bo przynajmniej 艂atwiej wczu膰 si臋 w atmosfer臋, jaka panuje w „Mie艣cie burz” Micha艂a 艢mielaka, czyli drugim tomie cyklu z komisarzem Brunonem Kowalskim.
Mamy upalny, burzowy lipiec 2024 roku. Pewnego wieczoru na sandomierskim wzg贸rzu Salve Regina piorun razi miejscowego fotografa. Nazajutrz komisarz Kowalski zostaje wezwany do jednego z dom贸w jednorodzinnych. Wszystko wskazuje na rodzinn膮 awantur臋, kt贸ra zako艅czy艂a si臋 艣mierci膮 jednego z jej uczestnik贸w. Klasyk: szwagier szwagra ubi艂 siekier膮. Problem w tym, 偶e sprawca milczy jak zakl臋ty, a Kowalski szybko zaczyna wyczuwa膰, 偶e pod t膮 histori膮 kryje si臋 drugie dno.Tymczasem 艂owca piorun贸w, kt贸ry na skutek wyj膮tkowo z艂o艣liwego chichotu losu sam zosta艂 upolowany przez piorun, okazuje si臋 kuzynem historyka Krzy艣ka Szorcy, dobrze znanego z „Miasta mgie艂”. To w艂a艣nie Krzysztof dziedziczy maj膮tek zmar艂ego, w tym ca艂y fotograficzny sprz臋t wart niema艂膮 fortun臋. Przegl膮daj膮c pozostawione na karcie pami臋ci zdj臋cia, trafia jednak na fotografi臋, kt贸ra mrozi krew w 偶y艂ach - przedstawia nag膮, brutalnie pobit膮 dziewczyn臋. Szybko wychodzi na jaw, 偶e fotograf mia艂 delikatnie m贸wi膮c nier贸wno pod sufitem. A m贸wi膮c wprost - by艂 zdrowo pierd*lni臋ty. Szorca zwraca si臋 o pomoc do Kowalskiego, kt贸ry rozpoczyna 艣ledztwo maj膮ce na celu przede wszystkim zlokalizowanie dziewczyny ze zdj臋cia. Trop prowadzi do opuszczonego hotelu, gdzie policjanci znajduj膮 j膮 ledwo 偶yw膮. To jednak dopiero pocz膮tek. Podczas ogl臋dzin technicy natrafiaj膮 w tej samej hotelowej piwnicy na zakopane ludzkie szcz膮tki...
Czy pozornie niezwi膮zane ze sob膮 sprawy - morderstwo dokonane siekier膮 i szkielet odnaleziony pod pod艂og膮 starego hotelu - mog膮 mie膰 ze sob膮 co艣 wsp贸lnego?呕eby odpowiedzie膰 na to pytanie, Micha艂 艢mielak zabiera nas do roku 1986. Pod tym wzgl臋dem „Miasto burz” mocno r贸偶ni si臋 od „Miasta mgie艂”. O ile w pierwszym tomie przesz艂o艣膰 pojawia艂a si臋 jedynie na chwil臋, o tyle tutaj fabu艂a konsekwentnie biegnie dwoma torami i w dw贸ch liniach czasowych. W 1986 roku g艂贸wnym bohaterem jest porucznik Marian Bielecki, prowadz膮cy 艣ledztwo w sprawie zamordowanego profesora, kt贸rego cia艂o znaleziono w jednym z pokoi Domu Turysty PTTK. Jak 艂atwo si臋 domy艣li膰 - i nie jest to 偶aden spoiler - wydarzenia sprzed blisko czterdziestu lat odcisn膮 swoje pi臋tno na tera藕niejszo艣ci.
Odnios艂em wra偶enie, 偶e „Miasto burz” jest powie艣ci膮 znacznie bardziej dynamiczn膮 od „Miasta mgie艂”. Z jednej strony drugi tom jest kr贸tszy o ponad sto stron, z drugiej dzieje si臋 tutaj zdecydowanie wi臋cej. To ju偶 nie opowie艣膰 o polowaniu na seryjnego morderc臋, lecz historia chciwo艣ci, mi艂o艣ci i zemsty. W tle przewijaj膮 si臋 funkcjonariusze S艂u偶by Bezpiecze艅stwa, kosztowno艣ci ukryte w dawnych maj膮tkach szlacheckich, biskup pragn膮cy pogrzeba膰 przesz艂o艣膰 w nieoznakowanym grobie oraz niebezpieczna gra, w kt贸r膮 wdaje si臋 pewien poczciwy milicjant, staj膮c naprzeciw naprawd臋 gro藕nych ludzi.
„Miasto burz” to zupe艂nie inna historia ni偶 ta opowiedziana w „Mie艣cie mgie艂”. Nie ma tu odcinania kupon贸w od sukcesu pierwszego tomu ani odgrzewania tych samych pomys艂贸w. Czytelnik dostaje nowe 艣ledztwa, nowych bohater贸w i zupe艂nie inny ci臋偶ar gatunkowy ca艂ej intrygi. 艢mielak po raz kolejny daje pokaz swojego literackiego rzemios艂a. 艢wietnie prowadzi narracj臋, buduje naturalne dialogi, znakomicie rozk艂ada zwroty akcji i nie zapomina przy tym o charakterystycznym, ci臋tym poczuciu humoru.
No i to zako艅czenie... Mocne niczym fina艂 drugiego sezonu „Twin Peaks”, z t膮 r贸偶nic膮, 偶e tym razem nie musimy czeka膰 dwudziestu pi臋ciu lat na ci膮g dalszy. Trzeci tom jest ju偶 za rogiem, a ja przyznam szczerze, 偶e dawno nie ko艅czy艂em ksi膮偶ki z my艣l膮 - wr臋cz 偶膮daniem: „Dawajcie mi natychmiast nast臋pny tom!” Je艣li „Miasto mgie艂” by艂o bardzo udanym otwarciem serii, to „Miasto burz” pokazuje, 偶e Micha艂 艢mielak nie zamierza zwalnia膰 tempa. Wr臋cz przeciwnie - facet w艂a艣nie si臋 rozp臋dza i raczej nie ma zamiaru korzysta膰 z hamulc贸w.





Komentarze
Prze艣lij komentarz