馃摎 TANIEC ZE SMOKAMI: PO UCZCIE | Georga R.R. Martin

OSTATNI TANIEC W WESTEROS

Jaki艣 czas temu na kanale 300kultura przys艂uchiwa艂em si臋 rozkminkom, dlaczego George R.R. Martin od 膰wier膰 wieku cierpi na tw贸rcze zatwardzenie - przynajmniej je艣li chodzi o jego opus magnum w postaci „Pie艣ni Lodu i Ognia”. Co si臋 dzieje, 偶e facet od 25 lat nie jest w stanie sko艅czy膰 tego, co zacz膮艂 i na co czekaj膮 miliony czytelnik贸w na ca艂ym 艣wiecie?

Pad艂o tam kilka ciekawych teorii, z czego ja chyba najbardziej przychylam si臋 ku tej, 偶e Martin po prostu zamota艂 si臋 we w艂asnej opowie艣ci i teraz nie wie, jak z tego wybrn膮膰. Jest jak ta 膰ma, kt贸r膮 ostatnio znalaz艂em w swojej bibliotece, za zas艂on膮, a kt贸ra wpad艂a w paj臋cze sid艂a. Paj膮k j膮 owin膮艂 i tak sobie bimba艂a, nie mog膮c si臋 ruszy膰. Martin sprawia podobne wra偶enie i chyba nie ma specjalnie ochoty, 偶eby wybrn膮膰 z tego impasu. Mo偶e zwyczajnie ju偶 mu si臋 nie chce, a mo偶e ma to w dupie? W ka偶dym razie w tej kwestii raczej nic si臋 nie zmieni, nad czym szczerze ubolewam, bowiem pisarz by艂 ostatni膮 nadziej膮 na to, aby wyprostowa膰 t臋 opowie艣膰, tak okaleczon膮 przez Benioffa i Weissa - showrunner贸w serialowej „Gry o tron”.

A co tam s艂ycha膰 w Westeros i Essos? A偶 chcia艂oby si臋 powiedzie膰: „Chu*owo, ale stabilnie”. Oczywi艣cie z t膮 stabilno艣ci膮 a偶 tak bym nie przesadza艂, ale powiedzmy, 偶e jest cisza przed burz膮. „Taniec ze smokami: Po uczcie” w艂a艣ciwie zaczyna si臋 od dw贸ch 艣lub贸w. W Winterfell b臋kart Bolton po艣lubia Ary臋 Stark. Z tym 偶e to nie jest Arya, tylko dziewczyna, kt贸ra j膮 udaje. Bolton chce oficjalnie po艂o偶y膰 艂ap臋 na Winterfell, a to jedyny spos贸b, by to osi膮gn膮膰. Prawdziwa Arya przebywa w Braavos, gdzie trenuje w Domu Bieli i Czerni.

Drugim 艣lubem otwieraj膮cym tom 5.2 „Pie艣ni Lodu i Ognia” jest uroczysto艣膰 Daenerys i Hizdahra zo Loraqa. Ze strony Matki Smok贸w to ma艂偶e艅stwo z rozs膮dku i ma pod艂o偶e czysto polityczne. Po prostu ch艂op ma zapewni膰 Daenerys bezpiecze艅stwo w Meereen. Nie ma tam mowy o jakimkolwiek uczuciu - Matk膮 Smok贸w kieruje stary, sprawdzony pragmatyzm.

Ochrona z kolei zdecydowanie przyda艂aby si臋 Cersei, kt贸ra za spraw膮 Wielkiego Wr贸bla wyl膮dowa艂a w lochu, gdzie czeka na proces za zbrodnie i cudzo艂贸stwo. R贸wnie偶 Tyrion nie ma lekko. Najpierw trafia w 艂apy handlarzy niewolnik贸w, a nast臋pnie zostaje sprzedany pewnemu grubasowi z Yunkai.

Aha... Zostali nam Jon i Stannis. Ten pierwszy przygotowuje si臋 na przyj艣cie Innych, a drugi prowadzi swoich ludzi na Winterfell w celu jego odbicia...


W sumie w „Ta艅cu ze smokami: Po uczcie” dzieje si臋 sporo, ale raczej na p艂aszczy藕nie politycznej. Nie ma tu widowiskowych scen jak w „Starciu kr贸l贸w”. Jest cisza przed burz膮, a raczej wichrami... „Wichrami zimy”, kt贸re raczej nie nadejd膮 (dzi臋ki, Martin, fani s膮 ci wdzi臋czni!).

Ale i tak jestem pe艂en podziwu dla autora. Za to, 偶e potrafi艂 stworzy膰 ca艂y 艣wiat, utka膰 go tak misternie i naszpikowa膰 bohaterami, kt贸rzy zapadaj膮 cz艂owiekowi w pami臋膰. Martin jest mistrzem narracji. Mo偶e w dialogach bywa troch臋 zbyt dr臋twy, ale narracyjnie „Pie艣艅 Lodu i Ognia” to majstersztyk. I nie inaczej wygl膮da to w drugiej cz臋艣ci „Ta艅ca ze smokami”.

Ca艂a saga w du偶ej mierze opiera si臋 na konfliktach mi臋dzy bohaterami, ale te偶 na ich walce z samymi sob膮. W „Po uczcie” jeste艣my 艣wiadkami chocia偶by zmaga艅 Tyriona Lannistera, kt贸ry lawiruje mi臋dzy kolejnymi zagro偶eniami, ale ju偶 nie jako Kr贸lewski Namiestnik - posta膰 wp艂ywowa, doskonale odnajduj膮ca si臋 w pa艂acowych intrygach - lecz jako 艣cigany wygnaniec, cz艂owiek, kt贸ry straci艂 wszystko, nawet wolno艣膰.

Dalej mamy Daenerys Targaryen, pr贸buj膮c膮 pogodzi膰 rol臋 idealistycznej kr贸lowej z brutaln膮 polityk膮 Meereen. Rzecz wydaje si臋 wr臋cz niewykonalna, dlatego jeste艣my bardzo ciekawi, jak wybrnie z tego Matka Smok贸w.

No i Jon Snow... Ten z kolei nadal pr贸buje utrzyma膰 neutralno艣膰. Czy oszukuje sam siebie? Moim zdaniem tak, bo maj膮c obok Melisandre i goszcz膮c rodzin臋 Stannisa, kt贸remu zawdzi臋cza ocalenie sk贸ry, nie mo偶e ju偶 sobie pozwoli膰 na pe艂n膮 autonomi臋. Ale jego wewn臋trzna walka nadal trwa, a m贸wi膮, 偶e p贸ki walczysz, wci膮偶 jest nadzieja, wi臋c mo偶e...

Tak, bohaterowie to absolutny literacki majstersztyk. Podobnie jak atmosfera panuj膮ca w „Ta艅cu ze smokami: Po uczcie”. Jest coraz zimniej i czu膰 zbli偶aj膮ce si臋 zagro偶enie. Powiedzenie Stark贸w: „Nadchodzi Zima” wreszcie nabiera realnego wyd藕wi臋ku i jedno jest pewne - wszyscy b臋d膮 mieli przegwizdane.


No szkoda, 偶e to koniec. Zw艂aszcza 偶e Wydawnictwo Zysk i S-ka naprawd臋 si臋 postara艂o, robi膮c to nowe wydanie z ok艂adkami Macieja 艁aszkiewicza. Ta saga, po pierwszych paskudnych ok艂adkach i tych serialowych, wreszcie wygl膮da pi臋knie i a偶 chce si臋 doczyta膰 t臋 histori臋 do ko艅ca. Niestety, jest bardzo du偶a szansa, 偶e nigdy si臋 to nie stanie. Niemniej wci膮偶 gor膮co polecam to, co jest, bo to naprawd臋 solidny kawa艂 godnej uwagi fantasy. A 偶e historia zosta艂a urwana na ostatniej prostej... No c贸偶, w 偶yciu nie mo偶na mie膰 wszystkiego.

tytu艂 oryginalny: A Dance with Dragons 2: After the Feast (2011)
autor: George R.R. Martin
t艂umaczenie: Micha艂 Jakuszewski
ilustracja na ok艂adce: Maciej 艁aszkiewicz
cykl: Pie艣艅 Lodu i Ognia | Tom 5.2
ISBN: 978-83-8335-652-5
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilo艣膰 stron: 684
oprawa: twarda
rok wydania: 2026 
gatunek: fantasy
ocena: 馃拃馃拃馃拃馃拃馃拃馃拃馃拃 7/10

| 馃 recenzja powsta艂a w ramach wsp贸艂pracy barterowej z Wydawnictwem ZYSK I S-KA

Komentarze

馃摑 STRONY FAKTU

馃槏 ULUBIENI AUTORZY

Popularne posty z tego bloga

馃摎 ZIEMIO呕ERCZYNI | Dolores Reyes 馃敾馃吘岽樕瓷磤

馃摎 POZW脫L MI WEJ艢膯 | John Ajvide Lindqvist 馃敾 馃唩岽囜磩岽嚿瘁储岽娽磤

W CIENIU TWIERDZY | Kamila Cudnik