📼 SFILMOWANI ③①: "Forrest Gump" (1994)
Nie będę ukrywał - to jeden z moich ulubionych filmów. "Forrest Gump" to taka opowieść w bardzo amerykańskim stylu - gra na uczuciach, patriotyzmie, jest trochę smutna, trochę wesoła, a jej rozciąga się na kilkadziesiąt lat. Zresztą, tak jak w powieści. No właśnie – o tym, że 'Forrest Gump' powstał na podstawie książki Winstona Grooma, dowiedziałem się dopiero w zeszłym roku, gdy Wydawnictwo Zysk i S-ka wznowiło powieść w nowym wydaniu. Film natomiast widziałem wiele lat temu, ale teraz postanowiłem go sobie przypomnieć. "Forrest Gump" to opowieść - co nie powinno być zaskoczeniem - o Forreście Gumpie. To facet mający zaburzenia intelektualne, a mówiąc bardziej obrazowo: to taki duży dzieciak, ale o gołębim sercu, który siedząc na przystanku autobusowym opowiada przypadkowym ludziom historię swojego życia. Życia bardzo bogatego, burzliwego, pełnego dobrych i złych chwil.
Chociaż książka i film różnią się w wielu miejscach, a zakończenie jest zupełnie inne, uważam, że scenarzysta Eric Roth, doskonale oddał kwintesencję dzieła Grooma. Jak napisałem w recenzji powieści:
Chociaż książka i film różnią się w wielu miejscach, a zakończenie jest zupełnie inne, uważam, że scenarzysta Eric Roth, doskonale oddał kwintesencję dzieła Grooma. Jak napisałem w recenzji powieści:
" Winston Groom napisał powieść ciepłą, zabawną i pełną uczuć, z głównym bohaterem, którego - no właśnie - nie można nie pokochać, który jest postacią jednocześnie romantyczną, pełną ironii i w jakiejś mierze komiczną, ale i w jakiś sposób tragiczną, która nigdy tak naprawdę nie znalazła pełni szczęścia."Robert Zemeckis przeniósł to wszystko do swojego filmu, a dodatkowo tragizm postaci został jeszcze bardziej podkręcony. "Forrest Gump" to jeden z tych obrazów, które nie tracą na świeżości. Ten film nadal ogląda się z ogromną przyjemnością. Ale w sumie nie ma się co dziwić, bowiem Paramount Pictures zebrało naprawdę mocną ekipę. Począwszy od reżysera Roberta Zemeckisa, który już wtedy miał za sobą rewelacyjną trylogię "Powrót do przyszłości", a za kilka lat miał nam dać "Kontakt" na podstawie powieści Carla Sagana, przez scenarzystę Erica Rotha, który nie tylko doskonale zrozumiał tekst źródłowy, ale i potrafił go przekonwertować na język filmowy, a skończywszy na świetnej obsadzie na czele z fenomenalnym Tomem Hanksem (i pomyśleć, że tę rolę - gdyby jej nie odrzucili - mogli zagrać Travolta lub Chavy Chase), dla którego rola Forresta, była rolą Oscarową. Zresztą film zgarnął w sumie sześć statuetek, w tym aż cztery w kategoriach kluczowych: za najlepszy film, reżyserię, scenariusz adaptowany, no i dla najlepszego aktora pierwszoplanowego.
"Forrest Gump" to jeden z tych wyjątków, kiedy to film dorównuje książkowemu pierwowzorowi, to produkcja, do której z przyjemnością się wraca i za każdym razem daje tyle samo frajdy. Jeśli jakimś cudem jeszcze nie widzieliście, to koniecznie nadróbcie zaległości, a tym co już oglądali, gorąco polecam seans przypominający, który - w przeciwieństwie do bardzo modnych kilka lat temu preparatów medycznych - z pewnością Wam nie zaszkodzi. 😆
tytuł oryginalny: Forrest Gump
reżyseria: Robert Zemeckis
scenariusz: Eric Roth
na podstawie powieści: Forrest Gump - Winston Groom
reżyseria: Robert Zemeckis
scenariusz: Eric Roth
na podstawie powieści: Forrest Gump - Winston Groom
obsada: Tom Hanks, Robin Wright, Sally Field, Gary Sinise, Mykelti Williamson i inni
kraj: USA
kraj: USA
czas trwania: 2:16
rok produkcji: 1994
Komentarze
Prześlij komentarz