📼 POIROT: ŚMIERĆ NA NILU (2004) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ ⑥⑨

 
 film na podstawie powieści
Agathy Christie

Pewnie niejednemu z Was, tak jak i mnie, David Suchet kojarzy się jednoznacznie z Herkulesem Poirot. Właściwie Poirot to Suchet i pewnie nic już tego nie zmieni. Kenneth Branagh? Wolne żarty! To ja już chyba wolę Ustinova. „Poirot” to dość specyficzny serial, na który składają się w dużej mierze pełnometrażowe produkcje. „Śmierć na Nilu” jest jedną z nich i stanowi trzeci odcinek dziewiątego sezonu. Warto tu wspomnieć, że serial zekranizował właściwie wszystkie utwory z Herculesem Poirot, zarówno powieści, jak i opowiadania, choć niektóre krótkie teksty połączono w jeden.

Wróćmy jednak do "Śmierci na Nilu". Już od pierwszych minut można domyślać się, że obraz w reżyserii Andy’ego Wilsona i według scenariusza Kevina Elyota będzie wierną adaptacją dzieła Agathy Christie. I tak jest w istocie. Poza drobnymi zmianami oraz usunięciem jednego - w gruncie rzeczy niepotrzebnego - wątku, film bardzo wiernie oddaje powieść „Śmierć na Nilu”. Wszystkie głupotki, które widziałem w pierwszej adaptacji z 1978 roku, tutaj nie zostały powielone. Dużo atrakcyjniejsze są także zdjęcia, zdecydowanie lepszy scenariusz i reżyseria.

Co do aktorstwa… No to brytyjski film telewizyjny, więc nie spodziewajcie się cudów. Ale - co było dla mnie sporym zaskoczeniem - w rolę Lynnet wcieliła się Emily Blunt, a ją zawsze miło widzieć na ekranie. Cała reszta obsady jest znośna; mam nawet wrażenie, że aktorzy z pierwszej adaptacji bywali bardziej irytujący, a skoro takie mam odczucie, to tutaj naprawdę nie jest źle. Może nie wybitnie, ale poprawnie - czyli dokładnie tyle, ile można oczekiwać po serialu, który nie ma budżetu „Gry o tron” i nie jest kolejną produkcją Taylora Sheridana. Choć swoją drogą Emily Blunt zagrała u niego w „Sicario”, więc… Tak czy inaczej, to ona świeci w „Poirot: Śmierć na Nilu” najjaśniej, co raczej nikogo nie powinno dziwić.

Zaskoczeniem było natomiast to, że ta - raczej niskobudżetowa, co momentami widać - produkcja naprawdę mi się spodobała. „Poirot: Śmierć na Nilu” to bowiem nie tylko najlepsza adaptacja tej konkretnej powieści Christie, ale również przyzwoity film telewizyjny. A w tym formacie trafiają się takie potworki, że niejedne offowe produkcje wyglądają lepiej. Tutaj na szczęście tak nie jest i ten film (dobrze, dla czepialskich: odcinek serialu) ogląda się po prostu dobrze.

tytuł oryginalny: Poirot, s09e03: Death on the Nile
reżyseria: Andy Wilson
scenariusz: Kevin Elyot
obsada: David Suchet, Emily Blunt, James Fox, Emma Griffiths Malin, JJ Feild i inni
kraj: Wielka Brytania
czas trwania: 100 min
rok produkcji: 2004
gatunek: kryminał 🎬 format: film telewizyjny/serial
ocena: 💀💀💀💀💀💀 6/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

📚 WYSPA TAJEMNIC | Dennis Lehane 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ

📚 BASTION | Stephen King 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ

📚 KONKLAWE | Robert Harris 🔻 🅾ᴘɪɴɪᴀ