📚 RYCERZ SIEDMIU KRÓLESTW | George R.R. Martin 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ
W historii Westeros kryje się wiele niezapisanych kart, a - jak nam wszystkim wiadomo - George R.R. Martin zapisuje je w swoim tempie czyli powoli. Od 2011 roku utknął na "Wichrach zimy" i wygląda na to, że jeszcze długo nie ujrzymy przedostatniej części "Pieśni Lodu i Ognia", nie mówiąc już o jej finale. Ale gdzieś po drodze, w czasach gdy kształtowały się fundamenty Westeros, Martin stworzył kilka spin-offów. Był to między innymi "Ogień i krew", na motywach którego powstał serial "Ród smoka", a także trzy nowele rozgrywające się sto lat przed wydarzeniami opisanymi w "Grze o tron", opowiadające o wędrownym rycerzu Duncanie Wysokim i jego giermku Jaju.
Te trzy teksty, publikowane na przestrzeni dwunastu lat w kilku antologiach, zostały po raz pierwszy zebrane i wydane w jednym tomie w 2015 roku jako "Rycerz Siedmiu Królestw". Teraz - z uwagi na ekranizację - na początku 2026 roku Wydawnictwo Zysk i S-ka wznowiło ten tytuł w dwóch wydaniach: serialowym oraz „martinowym”.Serialowe, jak to serialowe - nic specjalnego. Inna sprawa, że nie jestem fanem okładek filmowych, więc do takich zawsze podchodzę sceptycznie. Chwilę później Zysk wypuścił jednak wersję w twardej oprawie, z ilustracją okładkową Macieja Łaszkiewicza oraz wewnętrznymi ilustracjami Gary’ego Gianniego i to… to już jest sztos! Po pierwsze książka idealnie pasuje do wznowionej od 2024 roku "Pieśni Lodu i Ognia", a po drugie - w życiu nie widziałem książki tak bogato ilustrowanej i to z taką dbałością o szczegóły, również te fabularne. W wydaniu w twardej oprawie znajdziecie kilkadziesiąt obrazów pieczołowicie ilustrujących kolejne wydarzenia opisane przez Martina.
A o czym właściwie jest "Rycerz Siedmiu Królestw"? Można powiedzieć, że to jednocześnie spin-off i prequel "Pieśni Lodu i Ognia". W pierwszej noweli, zatytułowanej "Wędrowny rycerz" (po raz pierwszy opublikowanej w 1998 roku), poznajemy Dunka - młodego, bardzo rosłego chłopaka, którego opiekun pasował na rycerza na łożu śmierci. Dunk marzy o wygraniu turnieju i wybiera się na pierwszy lepszy. Przypadkowo poznaje chłopca o przezwisku Jajo, który niejako wprasza się na jego giermka. Dunkowi nie dane będzie jednak stanąć do zawodów, bowiem broniąc honoru lalkarki, obija królewskiego wnuka. Gnojkowi należało się jak mało komu, ale typ okazuje się mściwą szują i żąda Próby Walki siedmiu na siedmiu. I właściwie o tym jest cała opowieść. Jest tu więcej przygody niż polityki, ale czyta się to bardzo dobrze.
Podobnie rzecz ma się z drugim tekstem - "Zaprzysiężonym mieczem" z 2003 roku. Tym razem dostajemy zupełnie inną historię, która trochę przypomina "Samych swoich", tylko w wersji martinowej. Mamy sędziwego eks-lorda, sera Eustance’a, oraz jego sąsiadkę z drugiego brzegu rzeki - Czerwoną Wdowę. Dunk odkrywa, że wdowa postawiła tamę, która odcięła włości Eustance’a od dostępu do wody. Chcąc nie chcąc, angażuje się w sprawę i podejmuje próbę negocjacji z kobietą. Dunk to jednak żaden Billy Bob Thornton i na pertraktacjach średnio się zna, więc nietrudno zgadnąć, że wszystko wychodzi… średnio. "Zaprzysiężony miecz" ma przyjemny rytm, to również bardziej przygodówka niż opowieść polityczna, ale George R.R. Martin doskonale odnajduje się także w takim klimacie.
Tom zamyka "Tajemniczy rycerz" z 2010 roku - nowela zdecydowanie najbliższa "Grze o tron". Mamy tu polityczne intrygi, spiski mające na celu obalenie rządów Targaryenów, szare eminencje, a nawet wątek kryminalny. To już nie jest lekka przygodówka, tylko George R.R. Martin na pełnej… no, wiadomo na czym.
Całość czyta się bardzo dobrze. Okazuje się, że świat Westeros skrywa znacznie więcej ciekawych historii niż te opowiedziane w "Pieśni Lodu i Ognia" i gdyby autor nie był takim leniuszkiem, pewnie mówilibyśmy dziś o kolejnych zbiorach nowel. Tymczasem mamy tylko trzy - ale są to historie zdecydowanie warte poznania. No i to wydanie. Cudo. Gorąco polecam.
ilustracja na okładce: Maciej Łaszkiewicz
ilustracje wewnątrz książki: Gary Gianni
ISBN: 978-83-8335-776-8



Komentarze
Prześlij komentarz