📼 HARRY POTTER I KAMIEŃ FILOZOFICZNY (2001) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟙𝟙𝟘

 
film na podstawie powieści

Niewiele jest filmów, do których z przyjemnością wracam co kilka lat, ale jednym z nich jest z pewnością "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", otwierający nie tylko cykl o Harrym Potterze, ale i serię bardzo dobrze przyjętych książkowych ekranizacji. Jakiś czas temu po raz pierwszy sięgnąłem po powieść Rowling, trochę dlatego, że wreszcie postanowiłem poznać literacki pierwowzór, a trochę na przekór tym wszystkim lewackim faszystom, którzy jeżdżą po Joaśce jak po burej suce. Ostatnio odpalił się nagle jeden z braci Wachowskich, który aktualnie jest siostrą, i obwieścił w udzielonym wywiadzie, że "Jeśli wspierasz Harry'ego Pottera, wspierasz ludobójstwo osób transpłciowych". Do transów nic nie mam, ani mnie ziębią, ani grzeją, ale idiotów z lubością tępię, więc kij ci w oko, Wachowski! Czyś chłop, czy baba, jesteś przede wszystkim skrajnym kretynem. Tak, wiem, że tego nie przeczyta, ale to również mam gdzieś.

Tak czy inaczej, ta chora nagonka na Rowling sprawiła, że nieco przyspieszyłem moje zaznajomienie się z jej twórczością, a przy okazji przypominam sobie świetne filmy o Harrym Potterze. "Kamień Filozoficzny" doskonale wprowadza nas w świat stworzony przez Rowling. To film, który od początku do końca pachnie magią, który sprawia, że podczas oglądania robi się ciepło na serduchu, bo to doskonała historia o przyjaźni, poświęceniu, zaufaniu... Moim zdaniem Steve Kloves napisał świetny scenariusz - przeniósł na ekran wszystko, co było ważne w książce, nie próbując jednocześnie ulepszać tej opowieści. Resztą zajął się Chris Columbus - reżyser, który miał już nie tylko spory dorobek filmowy, ale i spore doświadczenie we współpracy z dzieciakami. Ot, weźmy chociażby dwie części "Kevina", "Panią Doubtfire" czy "Mamuśkę" - facet wiedział, jak kręcić kino dla całej rodziny, a "Harry Potter" właśnie takim kinem miał być. Zresztą zadbała o to sama wytwórnia, która postawiła sobie za cel stworzyć wielkie widowisko dla całej rodziny. Przeznaczyła na ten cel aż 125 mln dolarów, co było bardzo dużym budżetem, jak na realia początku XXI wieku. Nawet realizowany w tym samym czasie "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia" miał do dyspozycji o ponad trzydzieści baniek mniej. W "Harrym Potterze" czuć tę forsę i rozmach, który ta forsa umożliwiła.

Nie zawiódł również casting. Tutaj również postawiono na wierność tekstowi źródłowemu, a przy tym wybrano całkiem niezłych aktorów i aktorki. Młodzi naturszczycy w postaci Radcliffe'a, Grinta i Watson wypadli znakomicie i bardzo szybko stali się - po prostu - Harrym, Ronem i Hermioną. To, że potem okazali się bandą niewdzięcznych gnojków, odbierających innym prawo do odmiennego zdania, to już inna kwestia, ale jako aktorzy do tych konkretnych ról okazali się strzałami w dziesiątkę.

Widziałem "Kamień Filozoficzny" pewnie z pięć czy sześć razy przez te ostatnie ćwierć wieku i za każdym razem bawiłem się równie dobrze. To kino familijne, które w ogóle się nie zestarzało, z którym nadal miło spędza się czas i które daje wiele radości. Fajnie było ponownie wrócić do tego filmu, no i wreszcie poznać literacki oryginał. A przede mną kolejne tomy i kolejne rewatchingi.

tytuł oryginalny: Harry Potter and the Sorcerer's Stone
reżyseria: Chris Columbus
scenariusz: Steve Kloves
obsada: Daniel Radcliffe, Rupert Grint, Emma Watson, Richard Harris, Robbie Coltrane i inni
kraj: USA
czas trwania: 110 min
rok produkcji: 2001
gatunek: fantastyka | familijny 🎬 format: film kinowy
ocena: 💀💀💀💀💀💀💀💀 8/10

Komentarze

📝 STRONY FAKTU

😍 ULUBIENI AUTORZY

Popularne posty z tego bloga

📚 ZIEMIOŻERCZYNI | Dolores Reyes 🔻🅾ᴘɪɴɪᴀ

W CIENIU TWIERDZY | Kamila Cudnik

📚 POZWÓL MI WEJŚĆ | John Ajvide Lindqvist 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ