📼 REACHER. SEZON 4 (2026) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟙𝟙𝟙

serial powstał na podstawie powieści

Byłem bardzo ciekaw, jak zostanie zaadaptowana powieść „Jutro możesz zniknąć”. To, że będzie to adaptacja, a nie wierna ekranizacja, wiedziałem już w momencie, gdy zobaczyłem zwiastun i fotosy. Po przypomnieniu sobie książki zdałem sobie jednak sprawę, że tej historii nie da się wiarygodnie opowiedzieć, osadzając ją we współczesnych realiach. Chodzi mi przede wszystkim o wątek Al-Kaidy i Osamy, który u Lee Childa jest motorem napędowym całej opowieści. Przypomnę tylko, że książka została wydana w 2009 roku - osiem lat po zamachu na World Trade Center i jeszcze przed odwaleniem Bin Ladena. W 2009 roku 11 września wciąż był niezabliźnioną raną. Dziś to już zamierzchła przeszłość, o której wciąż pamiętam, ale ja jestem stary piernik, więc... W każdym razie, Al-Kaida nie budzi już takiego strachu jak kiedyś, a stare zdjęcie kongresmena z terrorystą nie wywołałoby dziś takiego oburzenia jak w 2009 roku. Cały ten wątek został więc przebudowany. Afgańczyków zastąpiły indonezyjskie ekstremistki, a kompromitujące zdjęcie - formuła na broń biologiczną.

I te zmiany są OK. Adaptacja rządzi się swoimi prawami, ale te prawa nie są jednak nieograniczone. Dziś bardzo często źle definiujemy adaptację, uznając, że właściwie nie ma tu żadnych ograniczeń, że można opowiedzieć zupełnie inną historię i powiedzieć, że to przecież tylko luźna adaptacja albo - to jeszcze lepsze - reinterpretacja. Tym ładnym słowem grają przy okazji netflixowej „Lalki”. To eufemizm na powiedzenie: „mamy wywalone na tekst źródłowy”.


Czwarty sezon „Reachera” to jednak wciąż adaptacja. Twórcy zachowali najważniejsze motywy powieści i fundament historii, a następnie opowiedzieli ją na nowo, celując w problemy, które mogą być bliższe współczesnemu widzowi. Odniosłem też wrażenie, że serial jest bardziej dynamiczny niż książka. „Jutro możesz zniknąć” było mimo wszystko bardziej thrillerem niż powieścią sensacyjną, a Amazon jednak cały czas trzyma się jednej barierki i stara się jej nie przekraczać. „Reacher” od początku miał być kinem sensacyjnym i tutaj nie ma kompromisów.

„Reacher. Sezon 4” jest więc serialem bardzo dynamicznym. Są pościgi, strzelaniny, walki wręcz i starcia z użyciem białej broni, a w tle tego wszystkiego majaczą takie tematy jak wolności obywatelskie, walka z systemem, zamiatanie brudów agencji rządowych pod dywan czy terroryzm. Trochę brakowało mi w tym sezonie gościnnego występu Neagley, bo w końcu zawsze wpadała chociaż na moment, ale chwilę później obejrzałem spin-off „Reachera” właśnie z Neagley w roli głównej, więc czuję się usatysfakcjonowany.

„Reacher” to serial sprawnie zrealizowany, odwołujący się do starej szkoły kina akcji, ale jednocześnie aktorsko stojący znacznie wyżej niż większość przedstawicieli tego gatunku z ery VHS. W sumie to jedna z lepszych produkcji oryginalnych na platformie Prime i jeden z powodów, dla których wciąż mam tam subskrypcję. 😉 Polecam.


tytuł oryginalny: Reacher, season 4
reżyseria: Sam Hill, Gary Fleder
scenariusz: Nick Santora, Scott Sullivan, Penny Cox, Seth Cohen
obsada: Alan Ritchson, Sydelle Noel, Agnez Mo, Anggun, Christopher Rodriguez Marquette i inni
kraj: USA
czas trwania: ok. 50 min (x8)
rok produkcji: 2026
gatunek: sensacyjny 🎬 rodzaj: serial
ocena: 💀💀💀💀💀💀💀❌❌❌ 7/10

Komentarze

📝 STRONY FAKTU

😍 ULUBIENI AUTORZY

Popularne posty z tego bloga

📚 ZIEMIOŻERCZYNI | Dolores Reyes 🔻🅾ᴘɪɴɪᴀ

W CIENIU TWIERDZY | Kamila Cudnik

📚 POZWÓL MI WEJŚĆ | John Ajvide Lindqvist 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ