📚 CZŁOWIEK, KTÓRY SPADŁ NA ZIEMIĘ | Walter Tevis

KOSMITA, KTÓRY STAŁ SIĘ CZŁOWIEKIEM

Seria Artefakty od wielu lat zajmuje w mojej biblioteczce ważne miejsce. To była pierwsza seria sci-fi, jaką zdecydowałem się zbierać, i jedyna, przy której zostałem. I choć kolejne tomy kupuję na bieżąco, wciąż nie mogę się zdobyć na systematyczność czytania. Ostatnio jednak wziąłem drabinę - bo Artefakty zajmują u mnie honorową półkę pod samym sufitem - wdrapałem się na nią i sięgnąłem po „Człowieka, który spadł na Ziemię” Waltera Tevisa.

To liczące niespełna 200 stron dzieło z 1963 roku, autorstwa twórcy „Przedrzeźniacza”, to kolejne w dorobku Tevisa kameralne science fiction przestrzegające przed autodestrukcyjnymi zapędami człowieka. Głównym bohaterem „Człowieka, który spadł na Ziemię” jest Thomas Jerome Newton, przybyły do nas z planety Antea z zadaniem przygotowania gruntu pod imigrację swojej rasy na Ziemię. Antea jest w opłakanym stanie. Wojny sprawiły, że pozostało na niej jedynie kilkaset tysięcy istot, a sama planeta została przetrzebiona z surowców naturalnych. Newton zaczyna więc zbierać fundusze, aby zbudować kosmiczną arkę, która poleciałaby na Anteę i przywiozła ostatnich żyjących Anteańczyków. Zbiera kapitał, wdrażając technologie ze swojej planety, takie jak samowywołujące się klisze do aparatu, czy muzyka zapisywana na kulkach, ale z biegiem lat coraz bardziej zaczyna myśleć jak człowiek. Co gorsza, popada w alkoholizm, dopadają go także wątpliwości: czy jego misja ma jakikolwiek sens?

Zwątpienie i samotność to główne motywy „Człowieka, który spadł na Ziemię”. Tevis eksploatował je potem również w „Przedrzeźniaczu”, ale tutaj wydają się bardziej dojmujące, mocniej przytłaczają głównego bohatera. Ale i kosmita Newton, i android Spofforth wydają się mieć wspólny mental, choć ten pierwszy nie dąży do zagłady gatunku ludzkiego.


Osobnym tematem są nowe technologie przywiezione przez Newtona. Część z nich możemy nawet uznać za wizjonerskie, nie one są jednak tutaj najważniejsze. Stanowią jedynie tło dla opowieści Tevisa o... No właśnie, o czym tak naprawdę jest „Człowiek, który spadł na Ziemię”? To historia o zagubieniu, dojmującym uczuciu samotności, niepewności własnych decyzji, działań i przekonań. Walter Tevis jest pisarzem bardzo oszczędnym, żeby nie powiedzieć surowym w swoim stylu. Nie stara się zbytnio ubarwiać swojej opowieści, wręcz przeciwnie - jego historia przypomina raczej nieociosany kawałek ostrej skały. Nie ma tu fajerwerków ani epickich scen. Tevis, jako autor przede wszystkim literatury pięknej, przemyca tę literaturę piękną również do swoich dzieł sci-fi. „Człowiek, który spadł na Ziemię” jest więc powieścią bardzo stonowaną i jedynie wykorzystuje motywy science fiction, by opowiedzieć nam dużo głębszą historię o kosmicie, który próbuje funkcjonować w świecie, do którego nie pasuje zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Ale upływający czas sprawia, że Newton się zmienia i coraz bardziej przypomina człowieka na płaszczyźnie duchowej i psychicznej.

W tej powieści jest sporo alkoholu, forsy, ale przede wszystkim - wspomnianej już - samotności. Newton zaczyna odnosić gigantyczny sukces - to był od początku jego cel: odnieść sukces i zdobyć ogromne fundusze. Tyle że zdobyte bogactwo wcale nie prowadzi do szczęścia. Wręcz przeciwnie. A brak szczęścia, popycha go ku butelce. I pojawiają się pierwsze wątpliwości co do sensu realizacji powierzonej mu misji. I tutaj Tevis jest bardzo charakterystyczny. Jeśli znacie jego późniejszy „Gambit królowej”, możecie zauważyć podobny motyw: człowiek obdarzony niezwykłym talentem, który próbuje funkcjonować w świecie, a jednocześnie stopniowo się rozpada. Tyle że Newton nie jest Beth Harmon. 😄 Jest kimś, kto cały czas wie, że nie należy do tego świata.


„Człowiek, który spadł na Ziemię” nie jest powieścią bardzo znaną, ale na pewno wartą poznania. Tevis stworzył kolejną tragiczną postać, która osuwa się na dno, prowadzona przez własne słabości. Na pewno nie jest to powieść napisana z rozmachem. To raczej kameralne dzieło, w którym wybrzmiewają przede wszystkim gorzkie nuty.

🎬 na podstawie powieści powstał film i serial:
● CZŁOWIEK, KTÓRY SPADŁ NA ZIEMIĘ (2022)

tytuł oryginalny: The Man Who Fell to Earth (1963)
autor: Walter Tevis
tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
okładka: Dark Crayon
seria: Artefakty | Tom 11
ISBN: 978-83-7480-683-1
wydawnictwo: MAG
ilość stron: 192
oprawa: twarda
rok wydania: 2017 
gatunek: sci-fi
ocena:💀💀💀💀💀💀❌❌❌❌ 6/10

Komentarze

📝 STRONY FAKTU

😍 ULUBIENI AUTORZY

Popularne posty z tego bloga

📚 ZIEMIOŻERCZYNI | Dolores Reyes 🔻🅾ᴘɪɴɪᴀ

W CIENIU TWIERDZY | Kamila Cudnik

📚 PIRANIA DUSZY | Klaudia Zacharska