Posty

📚 PO DRUGIEJ STRONIE PRAWA | Małgorzata Rogala

Obraz
SZTUKA ZACZYNANIA OD NOWA Thomas Merton pisał w „Nikt nie jest samotną wyspą”, że „Sztuka pozwala nam odnaleźć siebie i jednocześnie siebie utracić”. Ten cytat idealnie pasuje do najnowszej powieści Małgorzaty Rogali „Po drugiej stronie prawa”, w której sztuka staje się pretekstem do opowiedzenia znacznie głębszej historii, niż początkowo mogłoby się wydawać.

📼 PRZEKLĘTY (1996) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟙𝟙𝟠

Obraz
film na podstawie powieści CHUDSZY STEPHENA KINGA [RICHARDA BACHMANA] Mam pewną słabość do „Chudszego”, bo to jedna z tych powieści Stephena Kinga… O, przepraszam - Richarda Bachmana, którą lubię i cenię nie tylko za pomysłowość, ale również za przekaz, morał i nieprzekombinowane zakończenie. Nie ma tu wielkich fajerwerków, jest za to walka o życie wszelkimi dostępnymi sposobami oraz brak refleksji i wyrzutów sumienia głównego bohatera, które czynią z niego właściwie antybohatera.

📚 CHUDSZY | Stephen King (aka Richard Bachman)

Obraz
KLĄTWA DLA GRUBASA S tephen King w powieści „Chudszy” udowadnia, że wystarczy porządnie zaszczuć głównego bohatera, aby wywołać w czytelniku dreszcze niepokoju i ekscytacji. Że te wszystkie groteskowe potwory, nawiedzone domy, zombie i inne takie to pikuś w porównaniu z Cyganami i ich klątwami. Że miks horroru i groteski sprawdza się całkiem nieźle, a jeśli dorzucimy do tego motyw drogi i gangstera wyciągającego pomocną dłoń do swojego kumpla-cywila, otrzymamy właściwie gotowy przepis na udaną powieść.

📼 ZNACHOR (1937) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟙𝟙𝟟

Obraz
film na podstawie powieści ZNACHOR TADEUSZA DOŁĘGI-MOSTOWICZA Niespecjalnie przepadam za polskim kinem przedwojennym. Głównie dlatego, że strasznie drażni mnie sztuczne, nienaturalne aktorstwo, z którego przedwojenne kino słynęło, a które wywodziło się ze szkół teatralnych, gdzie stawiano przede wszystkim na dobrą dykcję, a nie swobodę i naturalność. Objawiało się to później suchym deklamowaniem dialogów, przesadną gestykulacją, a niekiedy wręcz dziwnym zachowaniem aktorów. Nie inaczej jest w pierwszym „Znachorze” z 1937 roku, którego dorwałem na CDA i którego postanowiłem wreszcie obejrzeć w leniwe, halloweenowe popołudnie. Zwłaszcza że powieść Dołęgi-Mostowicza bardzo lubię i cenię.

📚 UMRZESZ W ŚWIĘTA | Krzysztof Bochus

Obraz
UMARŁY ŚWIĘTA, NIECH ŻYJĄ ZBRODNIE! Okres przedświąteczny w niektórych miejscach zaczyna się już na początku września. Tak, piję do Action i zalewu chińskiego badziewia, pod którym uginają się półki, gdy ledwie zdążył rozpocząć się rok szkolny. Od jakiegoś czasu przybywa też na Prime Video świątecznych komedii romantycznych, będących filmowymi odpowiednikami chińskiego badziewia z Action. Za moment ruszą premiery książkowych świątecznych romansideł. Może trafi się nawet jakieś świąteczne porno w duchu Blanki Lipińskiej? Z kolei bliżej Bożego Narodzenia możemy wypatrywać kolejnej dawki zimowej retro grozy od Wydawnictwa Zysk i S-ka. A co ze współczesnym kryminałem? Co to za obyczaj, żeby w święta nie mordować?

📚 PERUN I WELES PRZECHERA

Obraz
  KUPIŁEM I PRZECZYTAŁEM, ŻEBYŚCIE WY NIE MUSIELI Lubię słowiańską mitologię i cieszę się, że zrobiła się na nią moda, bo dzięki temu nie brakuje wartościowych pozycji - zarówno beletrystyki, jak i literatury faktu. Niestety, wśród nich trafiają się, mówiąc kolokwialnie, zgniłe jaja. A nowa kolekcja Hachette już na starcie zapowiada się na wyjątkowego zbuka. Dlaczego? Kolekcja, o której dziś piszę, nosi tytuł „Mitologia słowiańska” i wystartowała próbnie 20 października. Hachette regularnie przeprowadza takie testy przed wprowadzeniem na rynek kolejnych kolekcji, więc i tym razem wydawnictwo poszło utartą ścieżką. Mnie udało się dorwać egzemplarz już za pierwszym podejściem, ale salonik prasowy w pobliżu mojego domu zazwyczaj jest dobrze zaopatrzony.

📝 STRONY FAKTU

😍 ULUBIENI AUTORZY