📚 DŁAWIĄCY HORROR | Robert E. Howard 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ

 
MROCZNE OPOWIEŚCI Z EPOKI PULPY

Minął prawie rok odkąd ostatni raz trafiła w moje ręce proza Roberta E. Howarda - niekwestionowanego klasyka heroic fantasy, który dał nam "Conana" i "Solomona Kane'a" i który miał też w dorobku całkiem pokaźny zbiór opowiadań grozy. Wydawnictwo Zysk i S-ka właśnie przybliża nam te mniej znane teksty z pogranicza horroru i fantastyki w całkiem pokaźnym tomie "Dławiący horror", który swoją premierę miał 5 maja.

"Dławiący horror" to dziesięć opowiadań i dwa nieco dłuższe teksty, które moglibyśmy zakwalifikować jako nowele, albo krótsze powieści. Tematyka jest tu bogata i różnorodna, ale właśnie tego spodziewamy się po zbiorach i antologiach opowiadań., prawda? Howard miał niesamowicie bogatą wyobraźnię i to bogactwo potrafił przelać na papier. W jego tekstach przewijają się motywy duchów, upiorów, zapomnianych cywilizacji, przeklętych domów oraz dzikich i nawiedzonych miejsc. Co ciekawe, Howard mocno inspirował się Lovecraftem. Panowie, w latach '30 XX wieku nie tylko publikowali w tym samym magazynie literatury pulpowej "Weird Tales", ale również korespondowali ze sobą. Wymiana listów miała spory wpływ na twórczość Howarda, stąd też obecność w jego tekstach zarówno samego Cthulhu, jak i pradawnych ras i cywilizacji przedludzkich. Nie brak też opowieści z czarnego lądu, starożytnego Rzymu czy nieokiełznanej przez człowieka dżungli.

Mówiąc krótko: jest barwnie i różnorodnie, ale czy straszno? Po grozie z lat '30 XX wieku raczej nie oczekujemy tego, że nas wystraszy. A przynajmniej ja tego nie szukam. Nie szukam, bo wiem, że nie znajdę, więc szukanie to strata czasu. Lubię jednak to charakterystyczne sepiczne zabarwienie tamtej prozy, która objawia się właśnie w poruszanych tematach, ówczesnym spojrzeniu na świat czy sposobie narracji. Robert E. Howard był wytrawnym pisarzem, może zbyt surowym w wymowie, ale to był jego urok.

W "Dławiącym horrorze" znajdziecie najważniejsze opowiadania grozy Howarda, w tym "Glizdy Ziemi" i - mój faworyt - "Gołębie z piekła rodem". Jeśli chodzi o "Gołębie", to jest chyba pierwszy znany mi przypadek, gdy podzielam opinię Stephena Kinga, bo co do innych jego polecajek... Czasem mam wrażenie, że albo pisze je po koleżeńsku, albo za duża kasę. Niemniej to opowiadanie Howarda to creme de la creme tego zbioru.


Jednak "Dławiący horror" to na pewno nie lektura dla każdego. Raczej dla ścisłego grona fanów klasyki. Niemniej, to grono pewnie jest całkiem spore, a Wydawnictwo Zysk i S-ka zadbało o to, aby nas rozpieścić pięknym wydaniem w twardej oprawie i ze świetną okładką Pawła Hordyniaka, którego ilustracja zdobiła chociażby niewielki zbiór opowiadań Lovecrafta "Czyhający w progu" (Zysk i S-ka, 2025).

Bardzo dobre teksty i równie dobra oprawa - to mi właściwie wystarczy, aby polecić Wam "Dławiący horror". Spędziłem z tą książką kilka naprawdę miłych chwil, więc teraz siedząc przed laptopem, z pełnym przekonaniem i premedytacją kuszę Was tym apetycznym retro smaczkiem.


tłumaczenie: Jerzy Łoziński
projekt okładki: Paweł Hordyniak
ISBN: 978-83-8335-825-3
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 566
oprawa: twarda
rok wydania: 2026 
gatunek: horror | opowiadania | klasyka
ocena: 💀💀💀💀💀💀💀❌❌❌ 7/10
| 🤝 recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem ZYSK I S-KA

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

📚 SMOCZA ŁZA | Marta Mrozińska 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ③②⑨

📼 INWAZJA ŁOWCÓW CIAŁ (1978) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ ②⑥

📚 POZWÓL MI WEJŚĆ | John Ajvide Lindqvist 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ