📼 WIELKI MARSZ (2025) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ 𝟡𝟚

 
film na podstawie powieści
Stephena Kinga

Zazwyczaj psioczyłem na ekranizacje prozy Kinga, ale ostatnio mam szczęście natykać się na te bardziej udane filmy. Nie tak dawno zachwycałem się Życiem Chucka, po drodze była też nowa "Carrie" (ta z 2013 roku), a teraz sięgnąłem po „Wielki Marsz” i - no kurczę - jestem zadowolony.

JT Mollner, który może nie ma jeszcze wielkiego doświadczenia jako scenarzysta, doskonale wyczuł powieść Kinga i przełożył ją na przyzwoity film, który - według mnie - nieco przewyższa literacki pierwowzór. Do książki miałem bowiem jeden poważny zarzut: King potraktował stworzony przez siebie świat bardzo pobieżnie, skupiając się wyłącznie na uczestnikach Wielkiego Marszy, pomijając nawet logikę samego marszu. To, co było wokół, u Kinga właściwie nie miało znaczenia, natomiast Mollner stara się to choć odrobinę zmienić.

W filmie Francisa Lawrence’a próbuje się nam to jakoś wyjaśnić, zarówno sam Wielki Marsz, jak i świat, który w książce został ledwie naszkicowany. Okej, to tłumaczenie nadal jest mało przekonujące, bo dać się rozstrzelać dla zwiększenia PKB… No nie, motywacja jest dość karkołomna. Ale przynajmniej jakaś jest, podczas gdy King nie wyjaśnia nam właściwie niczego. Jest tak i już - a dlaczego? Nie interesuj się, czytelniku, bo ci oczy zaropieją, na języku dostaniesz pypci, a pchły zrobią ci z mózgu boisko do hokeja. Ja to nawet po części rozumiem. „Wielki Marsz” to przede wszystkim opowieść psychologiczna, w której główny nacisk położono na relacje między bohaterami. I to na ekranie udało się oddać bardzo dobrze. Młodzi aktorzy dali radę  - czuć między nimi zarówno chemię, jak i napięcie, a przyjaźń między Garratym a McVriesem została uchwycona ciekawiej niż w książce.

Mollner poszedł o krok dalej i zaproponował nieco inne zakończenie. I wyszło to historii na dobre, bo - jak wiemy - Stephen King nie umie w zakończenia. Owszem, miał w swojej karierze znacznie gorsze finały, ale to z „Wielkiego Marszu” jest co najwyżej przeciętne i dość przewidywalne. Film w tym aspekcie potrafi zaskoczyć, a całość ogląda się po prostu dobrze. Zresztą Lawrence to doświadczony reżyser, mający na koncie niemal wszystkie części Igrzysk śmierci” oraz świetny thriller szpiegowski „Czerwona Jaskółka” - swoją drogą, wszystkie te produkcje powstały na podstawie książek.

„Wielki Marsz” to dynamiczna opowieść o przyjaźni, bezwzględnych regułach i popieprzonym świecie trzymanym za mordę przez jednego lamusa w mundurze. Dobrze zrealizowane kino - momentami brutalne, momentami skłaniające do refleksji - które oddaje pomysł Kinga niemal w stu procentach.

tytuł oryginalny: The Long Walk
reżyseria: Francis Lawrence
scenariusz: JT Mollner
obsada: Cooper Hoffman, David Jonsson, Garrett Wareing, Tut Nyuot, Mark Hamill i inni
kraj: USA
czas trwania: 108 min
rok produkcji: 2025
gatunek: dystopia 🎬 format: film kinowy
ocena: 💀💀💀💀💀💀💀 7/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

📚 SMOCZA ŁZA | Marta Mrozińska 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ③②⑨

📼 INWAZJA ŁOWCÓW CIAŁ (1978) 🔻 🆂ꜰɪʟᴍᴏᴡᴀɴɪ ②⑥

📚 POZWÓL MI WEJŚĆ | John Ajvide Lindqvist 🔻 🆁ᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ